• Wpisów:172
  • Średnio co: 17 dni
  • Ostatni wpis:8 lata temu, 19:11
  • Licznik odwiedzin:33 059 / 3111 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
głupiagłupiagłupiagłupiagłupiagłupiagłupiagłupiagłupiagłupiagłupiagłupia.

nowa miłość, fajnie.
czy dla niego zostawiła byś swoją przyjaciółkę ? nigdy.
więc myśl dziewczyno, przejedziesz się równo.
nie będziesz miała do kogo wracać z płaczem.

ave.
 

 

Gapiłam się w niego jak kobieta na diecie w kawałek ciastka.
 

 

z godnością i uśmiechem od ucha do ucho, mogę stwierdzić że moim domem stał się autobus, LA. *I love LA.* i teraz to jakoś brzmi... nie jak jakieś hasło wypisywane na koszulkach osób które nigdy tam nie były. chociaż wiem że oni chcieli by tam być, i życzę im tego! huhuhu. mam dobry humor. prawda kochanie? pff, takie wtrącenie. zapomnijcie, tego nie było. (zobaczymy jak to będzie dalej, może napisze co nieco) noo, jutro ukochany dzień tygodnia. miłego poniedziałku.!

'Alaska, raj dla szczupłych inaczej i nie pijących za mało'
 

 

x

Chciałabym kiedyś usiąść na trawie , spojrzeć w niebo i z czystym sumieniem powiedzieć : ' Tak, jestem cholernie szczęśliwa ...'
_______________________________________________________

jestem bezradna. przepraszam, ale nie daje rady ...
 

 

Mętlik w głowie. Przez rodziców, przyjaciółki.. przez niego. Co czuje dziecko gdy rodzice karzą wybierać między sobą? ona wie. kogo kocha bardziej, no kogo. mame? tate? kocha ich tak samo, ale czemu oni tego nie rozumieją. ciągle musi im powtarzać 'mam oboje rodziców. pamiętasz o tym mamo? tato?'
a może już przestała kochać, została tylko tęsknota...
za dawnymi czasami, ludźmi, za domem...
________________________________________________________

czytam 'wypacykowaną kapłankę miłości' i słucham doorsów.
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
czyż to nie najwspanialszy dzień tygodnia?
otóż nie.
i każdy o tym dobrze wie.

obudziłam się z potwornym bólem głowy, jakby echem odbijał się dźwięk skrobania drutem samochodu albo paznokciami o tablice. okrutny pisk który rozsadza mi bębenki.
i prośba :
ludzie, swoje poryte, psychicznie chore myśli zostawcie dla siebie, bo gówno mnie one obchodzą.

peace.
 

 

weekend w luboniu.
wczoraj dostałam klucze i przeogromnie się z tego cieszę !
Mieszkanie jest tak piękne.. ahh ;D

no poza tym, to przeziębiłam się.
nie ma się co dziwić gdy w nocy przy 11 stopniach jechałam na motorze po 2 godzinnym skakaniu w tłumie na koncercie Kultu.
jeśli ktoś widział blondynkę rozwaloną na górce, z zapiekanką XXXL w koszulce 'PUNK NOT DEAD' i z kaskiem za plecami. to widział właśnie mnie... ; )
 

 

nie ma to jak poparzyć sobie palce, serem z tosta... -.-'

bo to tylko ja potrafię.
zdalne dziecko.
bĄĄbelek. (z akcentem)
 

 

Nadużywam słowa nienawidzę.
i nienawidzę gdy to robię.
ale cóż powiedzieć innego jak złość Cię zalewa.
no to zaczynam:
nienawidzę...
- 54
- penerów i kolesi myślących tym na dole, a nie mózgiem.
- pustych lasek które za nimi piszczą.
- pana S. (mięśnie takie że przez drzwi przechodzi bokiem, sterydy)
- ludzi, udających kimś kim nie są tylko by być 'cool' (wtf?!)
- patrzeć każdego dnia jak zeszyty się niszczą. SPIDERPIG!
i licznych innych niedogodzeń bycia w szkole.

ogółem, nie lubie Cię 54!

tylko rok. tylko rok. tylko rok. ten ostatni rolk...
 

 

Walcie się IDE SPAĆ!
 

 

Pobudka o 7.
mi to nie przeszkadza.
nawet kartka z kalendarza nie odebrała mi dobrego humoru. I chociaż nie chce wracać do tej wiary, mam ochotę zabić czas nudy. po kilku tygodniach będe miała dość . i wiem to... co tam, na starość będę tęsknić.
 

 

szwendam się między ludźmi...
z przekonaniem że ludzie są dziwni.
bo nie ma to jak iść ulicą, obserwować innych i pod nosem śpiewać 'people are strange'

poza tym, wspomnienia z pamiętnika mnie pożarły.
hmm. musze się wydostać bo skończę w psychiatryku.
 

 

#

*Co by powiedziała Twoja matka, gdyby dowiedziała się jakie strony przeglądasz.?!*

całkiem niezły początek. nie to co poranek.
wiedziałam że jestem przeziębiona (tak na koniec wakacji, tuż przed szkołą. hmm, FART?)
to wczoraj doprawiłam się jazdą w deszczu na motorze.
kicham, psikam i reszty szczegółów nie będe zdradzać.
chusteczkowy potwór.
nadal was kocham.
nawet tych co nie klikają w pajaca.
chociaż...
ludzie w dzisiejszych czasach są nieźle porąbani. czyż nie?
ktoś się nie zgadza? a może sprzeciw? bunt?
może od zawsze tak było (nie wiem, za młoda jestem, pyskata gówniara).
reszta dnia nawet i niezła. osiedle z anul
(http://pocieszna.pinger.pl/) <- tak to głupie reklamowanie innego bloga.
piosenka która mnie dziś prześladowała.
a nirvany nadal brak...
  • awatar my style: haha dobra fota
  • awatar cocco ♥: też mnie bierze jakieś jebane przeziębienie, ja nie chcee ;/ kocham tą nute <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

- I Hate Myself and Want To Die
- Realy?
- NO, JUST FOR FUN! -.-'' you're idiot.

ej, jestem laską.
a jak każda ma humorki, mam i ja.
nie mogę się powstrzymać od pisania notek.
UZALEŻNIŁEŚ MNIE PINGERZE.!
nie żebym miała o to do Ciebie żal, ależ skąd.
ja się po prostu wyżywam... no powiedzmy.

Dżizas. ludzie klikajcie w pajaca jak już tu jesteście.
no chyba że wasz pieprzony paluszek za bardzo boooli, aby pomóc dzieciakom. pewnie ominiecie to i będziecie przewijać i klikać tyle razy te durne strony, nudząc się przy tym niemiłosiernie, aż wam odpadną wszystkie paluchy.
*ŻYCZĘ MIŁEGO NUDZENIA SIĘ!*
 

 

Już nie potrafię się z nim dogadać jak kiedyś.
cholera, co się zmieniło ?!
bo ja nie mam pojęcia.
tak z dnia na dzień...
zacznę ryczeć.
pamiętasz, kiedyś byliśmy przyjaciółmi.
a teraz?
szkoda słów....
 

 

11.

jestem bezlitosna dla moich sąsiadów.
no cóż, nie lubię ich, a oni mnie.
równowaga musi być.
więc od 6 rano grałam na gitarze C:

Niedzielne spotkanie z tatą się udało.
zresztą jak co tydzień.
przekonał mnie do kupna sobie 'Ojca Chrzestnego'.
proponując płytę Nirvany.
jak mogłabym się nie zgodzić na taką propozycje.
to było by karygodne, KARYGODNE!
oczywiście że byliśmy motorem.
płyta schowana była w kurtce taty.
a on odjechał w siną dal razem z nirvaną...
;c
pociesz mnie fakt obejrzenia filmu o The Doors.
*When you're strange- no one remembers your name...*
  • awatar Axl: Fajny blog. I świetny masz gust muzyczny ;> Też lubię wkurzać sąsiadów.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 

10.

zbudzona w połowie głupiego snu.
no i dobrze.
chyba się nawet uszczypnęłam aby się obudzić...

pytanie na dziś:
*Gdybyś właśnie teraz mógł gdzieś polecieć, jak supermen. z krzesła na którym siedzisz, dokładnie teraz. gdzie byś poleciał?*
Olive You!

PS: spotkałam byłego. no cóóóż.
 

 

9.

Moje włosy wczoraj chyba były na imprezie, a dziś mają kaca.
żyją własnym życiem, a ja nie mam na nie wpływu.


I love you and everything you do.
Olive You! (I ♥ U)
  • awatar Gość: MOje włosy zawsze żyją własnym życiem . Ich się nie da ogarnąć... czasami nawet znęcam się nad nimi i użyje prostownicy ... ale jak mam lepszy dzień to pozwalam żyć po swojemu .. Taaaak...buty też chcę sobie zamówić .. ale bez przymierzania to aż strach jeszcze z moją niewymiarową nóżką :P ale są na ..allegro <jupi> ;P
  • awatar muzungu2: fajna fota :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

8.

Z zieloną maską, straszę po korytarzach mieszkania numer 6.
czyli spędzanie wieczoru pewnej nastolatki.

W uszach Nirvana, AC/DC, Slayer.
wsiadam do autobusu i jadę przed siebie.
nie ważne gdzie.
byle daleko od tych wszystkich rzeczy i miejsc które mi o Tobie przypominają.
  • awatar antonella: @Panna♥Malinowa: SOAD też jest. ale nie miałam na komie .
  • awatar Sophiii_Girl: u mnie w uszach AC/DC Nirvana i SOAD i w pola.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

7.

'nie potrzebuję złotej rybki co spełni trzy życzenia . mam tylko jedno.'
cytat z facebook'owych mądrości.

Kto mnie dziś zaszczycił.?
Czy było to miłe?
Na miejscu?
nie.
niespodzianka dnia to były koleś mojej matki który rozwalił mi rodzinę.
nie był tu od pół roku i ogarniała mnie radość z tego powodu.
a teraz? mam się wkurwić czy płakać?
oj tam, płakać nie będę.
lecz wkurwienie jest na miejscu...
 

 

6.

głowa mi eksploduje.
ręce mi się trzęsą.
nie mogę nic przełknąć.
żołądek podskoczył mi do gardła.

głupota nie boli. a szkoda.
 

 

5.

Panie i Panowie.
o to mężczyzna który oczarował mnie swoim uśmiechem.
Joseph Gordon-Levitt
  • awatar Gość: Uwielbiam go, a jego uśmiech kocham po prostu!!!
  • awatar Waris21: hmm bynajmniej szczery jest ten uśmiech i to bardzo:)
  • awatar dii <3: mniaam.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
przez godzinę grałam w taką o to gierkę ;D

http://www.joemonster.org/brand/?link=http://games.adultswim.com/victorian-bmx-twitchy-online-game.html

biorę się za siebie. bo nuda zapędza mnie przed kompa.
a w moich oczach już widać małe ekraniki.
papka z mózgu.

*rozwaliła się na łóżku i czyta. czyta biografię nirvany.*